Witam. Jeśli ktoś to czyta i potrafi mi doradzić, to błagam o pomoc. Otóż kiedyś miałam trądzik. Teraz czasem coś wyskoczy, ale już nie jest źle. Mimo to moja skóra przyprawia mnie o coraz większą depresję. Mam na niej mnóstwo plam i rozszerzone pory. Chciałabym mieć piękną gładką cerę, ale przypuszczam, że to nie osiągalne. Ale może uda mi się chociaż zbliżyć do ideału? Żeby nie wstydzić się swojej cery na plaży? Czy istnieją jakieś sposoby? Czy mikrodermabrazja pomaga? Czy lepsze kwasy? Czy może jakiś laser? Albo jeszcze coś o czym nie wiem?
Wiem, że doradzić mogłaby mi lekarka, albo kosmetyczka, ale boję się, że wciśnie mi to, co akurat chce sprzedać i będzie wmawiać potem, że taki już mój urok. Czy któraś z was "dorobiła" się pięknej cery? Dodaję, że nie szukam tanich sposobów. Szukam skutecznych.
Pomóżcie proszę!